{"id":160,"date":"2023-08-06T11:34:16","date_gmt":"2023-08-06T11:34:16","guid":{"rendered":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/?p=160"},"modified":"2023-08-31T15:37:18","modified_gmt":"2023-08-31T15:37:18","slug":"gravmageddon-wyscig-o-ktory-nic-nie-robilem-a-ktorego-bardzo-potrzebowalem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/2023\/08\/06\/gravmageddon-wyscig-o-ktory-nic-nie-robilem-a-ktorego-bardzo-potrzebowalem\/","title":{"rendered":"Gravmageddon. Wy\u015bcig, o kt\u00f3ry nic nie robi\u0142em, a kt\u00f3rego bardzo potrzebowa\u0142em"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy jeste\u015b w do\u0142ku, trudno dostrzec wystarczaj\u0105co dobry pow\u00f3d, by z niego wyj\u015b\u0107. Na tym w\u0142a\u015bnie polega do\u0142ek. Zazwyczaj droga ku g\u00f3rze wymaga sporej pracy, ale przydaje si\u0119 te\u017c u\u015bmiech losu lub czyja\u015b pomocna d\u0142o\u0144. M\u00f3j brak motywacji do \u015bcigania si\u0119 w ultra, kt\u00f3ry prze\u015bladuje mnie od pewnego czasu, w pe\u0142ni nie min\u0105\u0142, ale Gravmageddon 2023 okaza\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie takim promykiem s\u0142o\u0144ca i zdecydowanie przybli\u017cy\u0142 mnie do powierzchni. Bo to jest, kurcz\u0119 blade, naprawd\u0119 dobra impreza, a w bazie zawod\u00f3w czuj\u0119 si\u0119 jak w domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Zanim przejd\u0119 do relacji z wy\u015bcigu, dla porz\u0105dku ujm\u0119 spraw\u0119 mojego w nim udzia\u0142u jasno: jeszcze kilka dni przed startem w trzeciej edycji Gravmageddonu rozwa\u017ca\u0142em nieodebranie pakietu na rzecz poje\u017cd\u017cenia po karkonoskich singlach rowerem g\u00f3rskim. Nocleg mia\u0142em i tak op\u0142acony, a niech\u0119\u0107 do \u015bcigania si\u0119 ros\u0142a. G\u0142ow\u0119 zaprz\u0105ta\u0142a my\u015bl, \u017ce mo\u017ce w zwi\u0105zku z tym zamiast cierpie\u0107 i walczy\u0107 ze sob\u0105, po prostu si\u0119 pobawi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>K\u0142opot polega\u0142 na tym, \u017ce ja na tym wy\u015bcigu naprawd\u0119 chcia\u0142em si\u0119 pojawi\u0107. Ceni\u0119 ludzi, kt\u00f3rzy za nim stoj\u0105, bardzo lubi\u0119 Karkonosze, a z zesz\u0142ego roku zapami\u0119ta\u0142em \u015bwietn\u0105 atmosfer\u0119 w bazie zawod\u00f3w. Spojrza\u0142em na prognoz\u0119 pogody, w kt\u00f3rej jedyny dzie\u0144 potencjalnie bez deszczu mia\u0142 by\u0107 pi\u0105tkiem, a wi\u0119c dniem startowym i doszed\u0142em do wniosku, \u017ce dam sobie jeszcze jedn\u0105 szans\u0119 w tym sezonie.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3lnie, \u017ce dosta\u0142em tyle wsparcia, za co w tym miejscu serdecznie dzi\u0119kuj\u0119! Da\u0142o mi do my\u015blenia, \u017ce kto\u015b inny widzi sens w tym, co robi\u0119, kiedy sam mam z dostrze\u017cenim tego sensu problem. Nie zmienia to jednak faktu, \u017ce nie wiedzia\u0142em, czego si\u0119 na trasie spodziewa\u0107. Postanowi\u0142em zrobi\u0107 wszystko najlepiej i najdok\u0142adniej jak potrafi\u0119, \u017ceby na koniec dnia nie mie\u0107 \u017cadnych wym\u00f3wek &#8211; je\u015bli wci\u0105\u017c nie za\u017car\u0142o to znaczy, \u017ce ju\u017c nie za\u017cre, i tyle.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Trasa<\/h2>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"479\" src=\"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/Screenshot-2023-08-07-at-22.02.41-1024x479.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-181\" srcset=\"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/Screenshot-2023-08-07-at-22.02.41-1024x479.png 1024w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/Screenshot-2023-08-07-at-22.02.41-300x140.png 300w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/Screenshot-2023-08-07-at-22.02.41-768x360.png 768w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/Screenshot-2023-08-07-at-22.02.41-1536x719.png 1536w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/Screenshot-2023-08-07-at-22.02.41-2048x959.png 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Trasa tegorocznej, trzeciej edycji Gravmageddonu, znacz\u0105co r\u00f3\u017cni\u0142a si\u0119 od zesz\u0142orocznej. Tym razem zamiast mi\u0119dzy innymi w Rudawy Janowickie, przejechali\u015bmy na czesk\u0105 stron\u0119 Karkonoszy. W\u015br\u00f3d hajlajt\u00f3w znalaz\u0142y si\u0119 chocia\u017cby Prze\u0142\u0119cz Karkonoska i Jested, a do tego ca\u0142a masa pi\u0119knych, poukrywanych w Karkonoszach i Izerach miejsc. Ponownie nie zabrak\u0142o singli, ale ich trudno\u015b\u0107 techniczna nieco zmala\u0142a; nieco zwi\u0119kszy\u0142a si\u0119 za\u015b ilo\u015b\u0107 asfaltu na trasie. \u0141\u0105czny dystans wyni\u00f3s\u0142 niemal 360 km z przewy\u017cszeniem blisko 7500 m.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Taktyka<\/h2>\n\n\n\n<p>Kluczowym czynnikiem decyduj\u0105cym o przyj\u0119tej strategii jazdy by\u0142a pogoda. Wed\u0142ug prognoz pot\u0119\u017cny deszcz nadej\u015b\u0107 mia\u0142 po 6 rano w sobot\u0119. Dodatkowo istnia\u0142o spore ryzyko opad\u00f3w w ci\u0105gu dnia w okolicach Liberca, gdzie wje\u017cd\u017ca\u0107 mieli\u015bmy na Je\u0161teda, a wi\u0119c w okolicach 150-160 km trasy. Maj\u0105c mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyboru godziny startu i chc\u0105c si\u0119 wyspa\u0107 przed zarwaniem nocy na wy\u015bcigu, zdecydowa\u0142em si\u0119 ruszy\u0107 o godzinie 8:30. To akurat z pewnego powodu nie by\u0142 najszcz\u0119\u015bliwszy pomys\u0142, ale o tym jeszcze wspomn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W efekcie od momentu startu do pocz\u0105tku prognozowanych opad\u00f3w mia\u0142em 21 i p\u00f3\u0142 godziny. Przy trasie licz\u0105cej 360 km i dobre 7500m w pionie, wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce dotarcie na met\u0119 przed deszczem wymaga\u0142oby naprawd\u0119 mocnego tempa. Punktem odniesienia by\u0142a zesz\u0142oroczna trasa o d\u0142ugo\u015bci 330km, ale na pewno nieco wolniejsza, kt\u00f3ra zaj\u0119\u0142a mi 23,5 godziny brutto. Przy czym blisko 1,5h po\u015bwi\u0119ci\u0142em w\u00f3wczas na przeczekanie burzy, a w nocy m\u0119czy\u0142y mnie wymioty. Koniec ko\u0144c\u00f3w za cel minimum obra\u0142em sobie r\u00f3wn\u0105 dob\u0119, a za cel maksimum 22 godziny, czyli pi razy oko zd\u0105\u017cenie przed deszczem.<\/p>\n\n\n\n<p>Troch\u0119 m\u0105drzej podszed\u0142em w tej edycji do kwestii przepak\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 na Gravmageddonie ciekaw\u0105 opcj\u0105. W zesz\u0142ym roku takim udogodnieniem wzgardzi\u0142em. Tym razem postanowi\u0142em wys\u0142a\u0107 na pierwszy pit stop w Jakuszycach (98 km trasy) ma\u0142\u0105 podsiod\u0142\u00f3wk\u0119 z ubraniami na noc. Poniewa\u017c bardzo wcze\u015bnie, bo jeszcze przed 20 kilometrem trasy, mieli\u015bmy rozpocz\u0105\u0107 piekielny podjazd pod Prze\u0142\u0119cz Karkonosk\u0105, poza oddaniem podsiod\u0142\u00f3wki zdecydowa\u0142em si\u0119 jeszcze mocniej \u201eodel\u017cy\u0107\u201d rower i wystartowa\u0107 z jednym pustym bidonem. <\/p>\n\n\n\n<p>Zamierza\u0142em zatrzyma\u0107 si\u0119 trzy razy: na pitsopie w Jakuszycach (98km), gdzie\u015b po zje\u017adzie z Je\u0161teda (ko\u0142o 180km) i na drugim pitstopie w Gierczynie (265km). Wreszcie za punkt honoru wzi\u0105\u0142em sobie, by regularnie je\u015b\u0107, najlepiej co godzin\u0119.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">No to ogie\u0144<\/h2>\n\n\n\n<p>Na starcie pojawiam si\u0119 chwil\u0119 po 8 rano. W bazie ju\u017c pustki, bo moja grupa jest jedn\u0105 z ostatnich. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u201efaworyt\u00f3w\u201d, przeciwnie do typowej sytuacji, zd\u0105\u017cy\u0142a ju\u017c dawno wystartowa\u0107. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce zamiast mie\u0107 ogl\u0105d sytuacji na trasie, woleli ruszy\u0107 bli\u017cej 6 i pokona\u0107 jak najwi\u0119kszy dystans przed spodziewanym popo\u0142udniowym deszczem. Ja wola\u0142em spa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Temperatura jest idealna do jazdy. Ruszamy punktualnie, a ju\u017c pierwszy niewielki podjazd zaraz za bram\u0105 hotelu Bornit powoduje, \u017ce na moim kole zostaje tylko Mariusz jad\u0105cy rowerem g\u00f3rskim. Po chwili wje\u017cd\u017camy w teren i na pierwsze single. Do g\u00f3ry jad\u0119 r\u00f3wno i mocno, w d\u00f3\u0142 staram si\u0119 lecie\u0107 sprawnie, ale bezpiecznie, bo tutejsze szutry bywaj\u0105 nieco kamieniste. Zaczynamy dogania\u0107 zawodnik\u00f3w z wcze\u015bniejszych grup startowych. Po kilku kilometrach Mariusz zagaduje mnie o m\u00f3j plan na wy\u015bcig a potem informuje, \u017ce on takiego tempa d\u0142ugo nie wytrzyma. W\u00f3wczas \u015bwita mi w g\u0142owie, \u017ce chyba jad\u0119 do\u015b\u0107 dziarsko i to mo\u017ce by\u0107 dobry dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-video\"><video height=\"1080\" style=\"aspect-ratio: 1920 \/ 1080;\" width=\"1920\" controls src=\"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7703.mp4\"><\/video><figcaption class=\"wp-element-caption\">Prze\u0142\u0119cz Karkonoska. Jak zawsze kamera wyp\u0142aszcza \ud83d\ude42<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Faktycznie, ju\u017c na samym pocz\u0105tku podjazdu pod Prze\u0142\u0119cz Karkonosk\u0105 Mariusz znika za moimi plecami. Nie przeginam z tempem, bo tutaj \u0142atwo niechc\u0105cy zemrze\u0107. <em>Niemniej Karkonoska atakowana po 20 km jazdy to jednak inna rozmowa ni\u017c po 500 km<\/em> \ud83d\ude43 Do\u015b\u0107 szybko doje\u017cd\u017cam do \u015bciany p\u0142aczu, na kt\u00f3rej po\u0142owa os\u00f3b ju\u017c prowadzi rowery. Niekt\u00f3rzy wci\u0105\u017c jeszcze walcz\u0105. Podobnie sytuacja wygl\u0105da na drugiej, fina\u0142owej \u015bcianie. Podjazd boli, co mnie nie dziwi, ale boli nieprzesadnie. Na g\u00f3rze szybko zapinam koszulk\u0119 i puszczam si\u0119 asfaltem w d\u00f3\u0142 w kierunku Spindlerovego Mlyna.<\/p>\n\n\n\n<p>Dalej poruszamy si\u0119 znanymi mi bardzo dobrze asfaltami a\u017c do miejscowo\u015bci Paseky za Rokytnicami nad Jizerou, gdzie odbijam na przepi\u0119kny, szutrowy, le\u015bny odcinek w stron\u0119 Harrachova. Po drodze mijam dobre kilkadziesi\u0105t os\u00f3b, mnie natomiast nie dogania nikt. \u015arednia brutto jest dobra, nawet bardzo, ale wiedzia\u0142em z g\u00f3ry, \u017ce odcinek do Jakuszyc, a wi\u0119c pierwsze sto kilometr\u00f3w, b\u0119dzie szybki. Du\u017co asfaltu i ma\u0142o terenu.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pit stopie w Jakuszycach uwijam si\u0119 szybko, wci\u0105gam sporo pomara\u0144czy, ciastek i banan\u00f3w. Odbieram moj\u0105 podsiod\u0142\u00f3wk\u0119, nape\u0142niam buk\u0142ak i pusty bidon i puszczam si\u0119 dalej w tras\u0119. Jaki\u015b zawodnik pyta, czy jecha\u0142em Maraton P\u00f3\u0142noc-Po\u0142udnie, bo zna mnie z internetu. Czas jest, na razie, bardzo dobry. Jednak od Jakuszyc, a\u017c do Liberca, ilo\u015b\u0107 szutrowej nawierzchni ro\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Je\u0161ted, czyli pa\u0142a w Libercu<\/h2>\n\n\n\n<p>Liberec to zdecydowanie najmniej atrakcyjna cz\u0119\u015b\u0107 trasy. Cho\u0107 prowadzi do niego rewelacyjny, przepi\u0119kny, zjazdowy odcinek szutrowy, do\u015b\u0107 szybko wje\u017cd\u017camy w nieprzyjemne, miejskie zabudowania. Jest wczesne popo\u0142udnie, a ja meandruj\u0119 obrze\u017cami Liberca obserwuj\u0105c niebo. Wygl\u0105da na to, \u017ce na zach\u00f3d od miasta wisi ju\u017c ci\u0119\u017cka, deszczowa chmura, z kt\u00f3rej ewidentnie pada. Szykuj\u0119 si\u0119 na to, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej mnie z\u0142apie.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-video\"><video height=\"1080\" style=\"aspect-ratio: 1920 \/ 1080;\" width=\"1920\" controls src=\"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7709.mp4\"><\/video><figcaption class=\"wp-element-caption\">Widok z Je\u0161teda<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Z tym Je\u0161tedem to jest tak, \u017ce faktycznie warto si\u0119 na nim chocia\u017c raz w \u017cyciu pojawi\u0107. Iglic\u0119 stanowi\u0105c\u0105 czubek tej g\u00f3ry wida\u0107 z du\u017cej odleg\u0142o\u015bci, za\u015b widoki ze szczytu s\u0105 kapitalne. Wiem, bo ju\u017c tam by\u0142em, raz za dnia i raz noc\u0105. Niestety sam podjazd, do\u015b\u0107 wymagaj\u0105cy i d\u0142ugi, to asfaltowa droga w du\u017cej cz\u0119\u015bci otwarta dla ruchu samochodowego. W trakcie mojego podjazdu ruch jest spory. Dopiero blisko szczytu, na odcinku zamkni\u0119tym dla aut, robi si\u0119 spokojniej i mijam g\u0142\u00f3wnie innych uczestnik\u00f3w wy\u015bcigu. 2 km od iglicy spostrzegam koleg\u0119 z Maratonu P\u00f3\u0142noc-Po\u0142udnie 2021, Marka Garusa, kt\u00f3ry p\u0119dzi ju\u017c w d\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Na szczycie sp\u0119dzam jakie\u015b 10 sekund. Nie ma na co czeka\u0107. Dobr\u0105 wiadomo\u015bci\u0105 jest fakt, \u017ce deszczowa chmura gdzie\u015b wyparowa\u0142a. Licznik pokazuje okolice 165 kilometr\u00f3w, wi\u0119c puszczam hamulce i cisn\u0119 tym razem w kierunku zachodnich obrze\u017cy Liberca, najpierw asfaltem, a p\u00f3\u017aniej szutrem ze spektakularnymi widokami na jesztedsk\u0105 pa\u0142\u0119.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Las bukowy<\/h2>\n\n\n\n<p>Zanim dotr\u0119 w najpi\u0119kniejsze miejsce trasy, czyli okolice Hejnic, zatrzymuj\u0119 si\u0119 jeszcze w sklepie w okolicach po\u0142owy dystansu. Typowy czesko-wietnamski sklep jest jak zwykle fenomenalnie zaopatrzony. Kupuj\u0119 najwi\u0119kszego loda w ro\u017cku, jakiego w \u017cyciu widzia\u0142em, jakie\u015b dziwaczne \u201esewendejsy\u201d, Kofolk\u0119 (wreszcie!), uzupe\u0142niam p\u0142yny i do\u015b\u0107 szybko ruszam. Szybka kalkulacja wskazuje, \u017ce 22 godziny brutto s\u0105 realne, ale w zasi\u0119gu mam nawet magiczn\u0105 granic\u0119 20 godzin. Wow! Pami\u0119tam jednak, \u017ce nied\u0142ugo noc, a na dodatek druga cz\u0119\u015b\u0107 trasy jest bardziej terenowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Nogi s\u0105 ju\u017c zm\u0119czone, wi\u0119c po tej chwili przerwy pierwszy, bardzo stromy podjazd, naprawd\u0119 boli. Wiem jednak, \u017ce trzeba to przetrwa\u0107 i w ko\u0144cu \u201epu\u015bci\u201d. O wszystkim, co z\u0142e, zapominam, gdy nagle wyje\u017cd\u017cam na najr\u00f3wniejszy szuter, jaki kiedykolwiek widzia\u0142em. W\u0142a\u015bciwie p\u0142aska sekcja ma kilka kilometr\u00f3w. Robi si\u0119 coraz p\u00f3\u017aniej, wi\u0119c w lesie, przy s\u0142o\u0144cu skrytym za chmurami, zaczyna by\u0107 ciemnawo.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pami\u0119tam ju\u017c dok\u0142adnej sekwencji, ale niewiele p\u00f3\u017aniej w promieniach zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca las iglasty powoli przechodzi w las mieszany, by na koniec przerodzi\u0107 si\u0119 w czysty las bukowy. Ewidentnie zbli\u017cam si\u0119 do Hejnic. Szutrowa droga na zboczu g\u00f3ry wiedzie w pobli\u017cu wielkiego kamieniska. Gdzieniegdzie wielkie g\u0142azy urozmaicaj\u0105 te\u017c las po jej drugiej stronie. Jest cicho, pusto i nieprzyzwoicie pi\u0119knie. <em>Je\u015bli zechcieliby\u015bcie si\u0119 kiedy\u015b zachwyci\u0107, pojed\u017acie w lasy w okolicach czeskich Hejnic.<\/em> Ju\u017c rozumiem, czemu \u0141ukasz, autor trasy, powiedzia\u0142 mi przed wy\u015bcigiem, \u017ce lubi tam przyje\u017cd\u017ca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Na asfalt wracamy ju\u017c w mie\u015bcie. Podjazd do Smedavy znam bardzo dobrze, je\u017adzi\u0142em nim wielokrotnie rowerem szosowym. W bukowych lasach nad Bilym Potokiem zastaje mnie faktyczny zach\u00f3d. W\u0142\u0105czam lampki i przez Smedav\u0119 obieram kierunek na \u015awierad\u00f3w Zdr\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze po czeskiej stronie, gdy zaczynaj\u0105 si\u0119 pierwsze single pod Smrkiem, rozumiem, jak du\u017cy b\u0142\u0105d pope\u0142ni\u0142em startuj\u0105c p\u00f3\u017ano. Po ciemku singlami jedzie si\u0119 trudno i wolno. Lampka notorycznie \u015bwieci nie tam, gdzie trzeba &#8211; albo do g\u00f3ry, gdy zaraz b\u0119d\u0119 jecha\u0142 w d\u00f3\u0142, albo prosto tu\u017c przed zakr\u0119tem. By\u0107 mo\u017ce czo\u0142\u00f3wka nieco poprawi\u0142aby sytuacj\u0119, ale takowej nie posiadam. Musz\u0119 bardzo dba\u0107 o lini\u0119 przejazdu, wi\u0119c jad\u0119 ostro\u017cnie. Nieco lepiej jest na zjazdowym Zaj\u0119czniku po polskiej stronie, bo jest prostszy technicznie.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Gierczyn i rura do mety<\/h2>\n\n\n\n<p>M\u00f3j trzeci i ostatni post\u00f3j to pit stop w Gierczynie. Wiem, \u017ce mam tam szans\u0119 zje\u015b\u0107 co\u015b na ciep\u0142o i zyska\u0107 nieco energii na fina\u0142owy odcinek trasy. Po drodze doganiam Marka Garusa, z kt\u00f3rym razem wje\u017cd\u017camy do fenomenalnego Domku pod Orzechem, gdzie ulokowany jest pit stop.<\/p>\n\n\n\n<p>Ma\u0142a porcja makaronu z mi\u0119sem, troch\u0119 ciasta, pomara\u0144cze, banan i znikam. Czuj\u0119, \u017ce obudzi\u0142 si\u0119 we mnie ten u\u015bpiony ostatnio ultras i cho\u0107 w ciemno\u015bci nikt tego pewnie nie widzi, u\u015bmiecham si\u0119 z tego powodu. Jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej oka\u017ce, na ca\u0142ej trasie sta\u0142em \u0142\u0105cznie raptem godzin\u0119. Tak si\u0119 to robi.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest p\u00f3\u0142noc, temperatura momentami spada ju\u017c do 10-11 stopni, a ja wci\u0105\u017c jad\u0119 na kr\u00f3tko z jedynie za\u0142o\u017conymi r\u0119kawkami. Ewidentnie regularne podjadanie pozwala mi utrzyma\u0107 na obrotach wewn\u0119trzny piecyk. Sam Domek pod Orzechem ulokowany jest na pocz\u0105tku ci\u0119\u017ckiego podjazdu, kt\u00f3rego rze\u017anicko\u015b\u0107 ro\u015bnie wraz z wysoko\u015bci\u0105. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce nogi na przerwie do ko\u0144ca nie wystyg\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Fina\u0142owy odcinek okazuje si\u0119 naprawd\u0119 ci\u0119\u017cki. Du\u017co przewy\u017cszenia nagromadzone na mocno terenowej trasie m\u0119czy. Moje tempo powoli spada. Niewygodne staj\u0105 si\u0119 te\u017c zjazdy w ciemno\u015bci, gdy trzeba bacznie uwa\u017ca\u0107 na wszelkie kamienie. B\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a jest zimno i ciemno, wi\u0119c defekt w takiej sytuacji nikogo by nie ucieszy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Terenow\u0105 nawierzchni\u0119 przerywa mi\u0119dzy innymi ostatni na trasie tak d\u0142ugi podjazd, bo ponad o\u015bmiokilometrowa wspinaczka Drog\u0105 Tartaczn\u0105 pod St\u00f3g Izerski. Niby brakuje na nim du\u017cych stromizn, ale niemal sta\u0142e nachylenie rz\u0119du 8-10% na tym etapie wy\u015bcigu daje mi w ko\u015b\u0107. Jad\u0119 g\u0142ow\u0105, bo wiem, \u017ce to ju\u017c \u201eprawie\u201d koniec.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ostatnie trzydzie\u015bci kilometr\u00f3w sk\u0142ada si\u0119 mi\u0119dzy innymi zwiedzanie Hali Izerskiej. Tam robi si\u0119 ju\u017c jednak zbyt zimno, by dalej cisn\u0105\u0107 w samych r\u0119kawkach. Wyczekiwany \u015bwit zastaje mnie przy jednym z pi\u0119kniejszych miejsc na trasie, czyli Kopalni Stanis\u0142aw. Nie zmienia to jednak faktu, \u017ce wy\u015bcig zaczyna mi si\u0119 d\u0142u\u017cy\u0107, bo co i rusz na tym ostatnim fragmencie trasy trafiaj\u0105 si\u0119 jakie\u015b niespodzianki, jak chocia\u017cby sztajfa przy Sinych Ska\u0142kach.<\/p>\n\n\n\n<p>Na razie wci\u0105\u017c wydaje mi si\u0119, \u017ce mog\u0119 dojecha\u0107 przed 6 rano, ale raptem u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce powr\u00f3t narysowany zosta\u0142 tak, jak w zesz\u0142ym roku, a to oznacza jedno: zosta\u0142y jeszcze single. I faktycznie, na singlach nieco zwalniam, a na dodatek na raptem 6 kilometr\u00f3w przed met\u0105 ta uderzam przednim ko\u0142em w kamie\u0144, \u017ce cudem \u201etylko\u201d je solidnie krzywi\u0119. S\u0142owo daj\u0119, \u017ce gdyby nast\u0105pi\u0142a awaria, na met\u0119 dotar\u0142bym chyba pieszo.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatecznie pod hotelem Bornit melduj\u0119 si\u0119 ponownie kilka minut po 6 rano w sobot\u0119, z symbolicznym czasem 21 godzin i 37 minut. Daje mi to 5 miejsce w kategorii gravel i 8 open. Nie spad\u0142a na mnie ani jedna kropla deszczu.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">I po co to wszystko?<\/h2>\n\n\n\n<p>W trakcie Race Across Czechia nie potrafi\u0142em znale\u017a\u0107 odpowiedzi na to pytanie. A mo\u017ce inaczej &#8211; potrafi\u0142em, tylko brzmia\u0142a ona: \u201epo nic\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Gravmageddon da\u0142 mi za\u015b du\u017cy zastrzyk pozytywnej energii. Nawet rzecz nie w tym, \u017ce posz\u0142o dobrze (a posz\u0142o dobrze), ale bardziej w tym, \u017ce zn\u00f3w poczu\u0142em si\u0119 w takim wy\u015bcigu &#8222;na swoim miejscu&#8221;. Ogromna w tym zas\u0142uga ca\u0142ej ekipy organizuj\u0105cej Gravon, kt\u00f3ra zajmowa\u0142a si\u0119 nami i atmosfer\u0105 na miejscu ju\u017c od czwartku. Pomog\u0142a te\u017c <em>trasa, w kt\u00f3rej ci\u0119\u017cko by\u0142oby si\u0119 nie zadurzy\u0107. Pi\u0119kna, zr\u00f3\u017cnicowana, szybka, jezdna, bardzo wymagaj\u0105ca. Czego chcie\u0107 wi\u0119cej?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>W przedstartowym po\u015bcie na fejsbuku wspomnia\u0142em, \u017ce po Race Across Czechia napisa\u0142em tekst z wszystkimi moimi w\u0105tpliwo\u015bciami dotycz\u0105cymi ultra, ale go nie opublikowa\u0142em w nadziei, i\u017c si\u0119 w ko\u0144cu zdezaktualizuje. Intensywnie pojawia\u0142 si\u0119 w nim w\u0105tek o tym, \u017ce ultra to cierpienie i naprawd\u0119 warto mie\u0107 ku niemu dobry pow\u00f3d. Ja te powody w pewnym momencie przesta\u0142em znajdowa\u0107. Co prawda zarwanie jednej nocy nie stanowi jeszcze wielkiego po\u015bwi\u0119cenia, ale mimo to zmierzaj\u0105c do mety w Szklarskiej Por\u0119bie czu\u0142em, \u017ce wiem, czemu i po co to robi\u0119. <em>Ten niezwykle zadaniowy tryb my\u015blenia, na kt\u00f3ry przestawiasz si\u0119 w trakcie wy\u015bcigu na dob\u0119 lub wi\u0119cej, tak inny od czegokolwiek, co znam z codziennego \u017cycia, ma sw\u00f3j niezaprzeczalny urok.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wci\u0105\u017c nie wiem, co dalej. Mam pomys\u0142y, plany, marzenia, ale czasami nie jestem pewien, czy chcia\u0142bym, by si\u0119 zi\u015bci\u0142y. Z pewno\u015bci\u0105 jednak, je\u015bli zdecyduj\u0119 si\u0119 dalej \u015bciga\u0107, b\u0119d\u0119 uwa\u017cnie wybiera\u0142 wy\u015bcigi. Nic nie musz\u0119 ju\u017c sobie udowadnia\u0107, wi\u0119c je\u015bli mia\u0142bym ponownie przyj\u0105\u0107 na klat\u0119 odrobin\u0119 \u0142omotu od wy\u015bcigowych reali\u00f3w, niech b\u0119dzie ku temu dobry pretekst.<\/p>\n\n\n\n<p>A Wy, je\u015bli my\u015blicie ju\u017c powoli o startach w przysz\u0142ym roku, walcie na Gravmageddon &#8211; to pewniak \ud83d\ude09<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Setup<\/h2>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7698-768x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-174\" srcset=\"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7698-768x1024.jpg 768w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7698-225x300.jpg 225w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7698-1152x1536.jpg 1152w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7698-1536x2048.jpg 1536w, https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/wp-content\/uploads\/2023\/08\/img_7698-scaled.jpg 1920w\" sizes=\"auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Jak na gravelowy wy\u015bcig przysta\u0142o, przejecha\u0142em go na moim Rondo RUUT AL1. W ramie torba z narz\u0119dziami i elektronik\u0105, na g\u00f3rnej rurze torba z jedzeniem a pod siod\u0142em kilka ubra\u0144 na noc. Do tego buk\u0142ak na plecy. Na ko\u0142ach sprawdzone Specialized Pathfinder Pro 42mm. No i fajnie, aczkolwiek coraz bardziej m\u0119czy mnie jednak ten nap\u0119d 42&#215;11-42. Na du\u017cym zm\u0119czeniu pod g\u00f3r\u0119 nieco zbyt twardo, a w d\u00f3\u0142 wci\u0105\u017c zbyt mi\u0119kko. C\u00f3\u017c, mo\u017ce kiedy\u015b, kiedy\u015b, jaki\u015b AXS w gravelu&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>_______<br \/>Zdj\u0119cie z zajawki autorstwa Rafa\u0142a Kotylaka<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy jeste\u015b w do\u0142ku, trudno dostrzec wystarczaj\u0105co dobry pow\u00f3d, by z niego wyj\u015b\u0107. Na tym w\u0142a\u015bnie polega do\u0142ek. Zazwyczaj droga ku g\u00f3rze wymaga sporej pracy, ale przydaje si\u0119 te\u017c u\u015bmiech losu lub czyja\u015b pomocna d\u0142o\u0144. M\u00f3j brak motywacji do \u015bcigania si\u0119 w ultra, kt\u00f3ry prze\u015bladuje mnie od pewnego czasu, w pe\u0142ni nie min\u0105\u0142, ale Gravmageddon [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":189,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,4],"tags":[21,6,7],"class_list":["post-160","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ultra","category-wyscigi","tag-gravmageddon","tag-ultra","tag-wyscig"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/160","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=160"}],"version-history":[{"count":27,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/160\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":195,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/160\/revisions\/195"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/189"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=160"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=160"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gdziejestkrzys.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=160"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}